Rynek brokerów Forex

Rynek brokerów Forex

19 marca, 2020 0 przez Redakcja

Kiedy pierwszy raz spotkałem się z pojęciem „Forex” chciałem jak najszybciej bliżej przyjrzeć się temu tematowi. Niestety jeszcze kilka lat temu praktycznie nie było brokerów oferujących usługi na rynku Polskim. Na szczęście dziś ta sytuacja się diametralnie zmieniła – do wyboru jest wręcz zatrzęsienie brokerów. Czym się kierować podczas wyboru brokera? Przede wszytkim należy zwrócić uwagę na kilka podstawowych puntów:

  • wielkość lewara (dźwigni) – z doświadczenia polecam brokerów oferujących dźwignię w przedziale od 1:50 do 1:200 (lub maksymalnie 1:300). Rzecz jasna na rynku występują większe – i to znacznie, niekiedy aż do 1:500 – dźwignie ale w takim przypadku transakcje, szczególnie na początku, będą wiązały się z bardzo dużym ryzykiem. Mimo większych możliwości obarczeni jesteśmy zbyt dużym ryzykiem. Zbyt mała dźwignia z kolej nie pozwoli nam w pełni wykorzystać potencjału rynku Forex.
  • Szybkość działania supportu – czyli jak szybko otrzymamy odpowiedź na nasz problem. W wielu przypadkach czas odpowiedzi z biura obsługi to nawet (w zależności od skali problemu) 10-20 minut! Ważny jest też język. W obecnej chwili wybór jest na tyle duży że spokojnie możemy wybrać brokera oferującego pomoc w języku polskim – jest po prostu wygodniej.
  • Oprogramowanie – czyli jak grać. Do wyboru zazwyczaj mamy trzy możliwości:
    obsługę naszych inwestycji przez przeglądarkę internetową – szybko i wygodnie możemy zacząć ale na dłuższą metę wygodniej jest korzystać z dedykowanej aplikacji: programu komputerowego który sciągamy na nasz komputer. Nie wiem z czego dokładnie to wynika ale na starszych kompterach grając przez przeglądarkę, ta często potrafi się „zatrzymać” na kilka sekund – wtedy praktycznie nie możemy nic zrobić. A czas to pieniądz.
    Obsługę za pomocą wspomnianego programu komputerowego: osobiście korzystam i polecam. Raz ściągnięty będzie nam służył przez bardzo długi okres czasu. Programy zazwyczaj możemy też skonfigurować pod nasze preferencje. Wybrać okna, tabele, wykresy które się wyświetlają na samym początku, łatwo jest też przełączać się pomiędzy kolejnymi widokami. Według mnie jest to najwygodniejsza opcja.
    Aplikacja na urządzenie mobilne: jest to najnowsze ze stosowanych rozwiązań. Możemy ściągnąć program na telefon (iOS – czyli iPhone, iPad oraz Android – czyli każdy inny nowoczesny telefon lub tablet). Tylko raz miałem okazję przetestować takie rozwiązanie. W przypadku tabletu można było bez problemów pracować na nim na wyjeździe i w podróży. W przypadku telefonu, ekran był jednak zbyt mały by robić na nim coś więcej niż tylko obserwować kursy walut. Nie korzystałem jednak z dużej słuchawki: obecnie takie telefony jak iPhone 5 czy Samsung Galaxy mają na tyle duże ekrany że powinno się móc na nich bez problemu pracować w komforcie takim jak na tablecie.
  • Szerokość spreadu – czyli prowizja brokera. Jest ona często zależna od godziny, waluty ale generalnie wielkości te również potrafią się różnić u różnych dostawców. Nie warto przepłacać ale z drugiej zaś strony: czasami warto zapłacić więcej mając pewność że broker jest bezpieczny – wszak inwestujemy u niego własne pieniądze.
  • Bonus na start – co otrzymamy przy pierwszej wpłacie. Ten temat poruszałem ze znajomymi graczami wiele razy. Opinie były bardzo różne: wniosek jednak jeden. Osobiście uważam że nie należy zwracać na bonus większej uwagi. Co prawda miło otrzymać coś za darmo ale często zdarza się że naprawdę duże bonusy rzędu kilku tysięcy dolarów oferują brokerzy którzy – kiedy nas do siebie już przyzwyczają – mają bardzo wysokie prowizje. Z czasem więc wychodzimy na minus. Z drugiej strony wysoki bonus potrafi przyciągnąć gracza do jako takiego rynku forex. Tym samym pojawia się kolejny gracz – a to jest zdecydowanie pozytywne zjawisko.
    Wniosek o którym przed chwilą pisałem był jednak jeden: już po kilku miesiącach gry, gracze przestają zwracać uwagę na początkowy bonus gdyż obracają na tyle dużymi kwotami że sam bonus wydaje się kroplą w morzu. Tak, wiem: wydaje się to dziwne ale naprawdę tak jest: z czasem zwiększamy nasz portfel a każda kolejna transakcja jest odrobinę wyższa niż poprzednia. Tym samym z czasem można dojść do poziomu pozwalającego rzucić dotychczasową pracę i zająć się inwestycjami Forex na cały etat.